Karpacz - Karpacz

Karpacz Była zima. Miałam kilka dni wolnego i chciałam pojechać na narty. Na wyjazd do Karpacza namówili mnie znajomi. Przekonywali mnie tym, że niedaleko, niedrogo i pięknie. Dałam się więc namówić.Karpacz rzeczywiście okazał się przyjemnym miejscem. W Karpaczu można nocować w wielogwiazdkowych hotelach, pensjonatach albo na kwaterach i w pokojach gościnnych. My zatrzymaliśmy się w małym pensjonacie . Miła obsługa, przytulne pokoje i smaczne jedzenie to było to na co liczyliśmy. I nie przeliczyliśmy się. Pogoda była wspaniała tzn. dużo śniegu, czyste niebo i umiarkowana temperatura. Z samego rana po obfitym śniadaniu ruszyliśmy na stok. Muszę stwierdzić, że Karpacz to miejscowość rodzinna. Można znaleźć górki dla dzieci i mniej wprawionych narciarzy a także kilka nartostrad. Karpacz to kilkanaście małych stoków z wyciągami dla początkujących.przy każdym znajduje się wypożyczalnia sprzętu. Ja wierząc we własne możliwości wybrałam się na nartostradę Złotówka. Zaczęłam od łatwiejszego zjazdu aby przekonać się co to za trasa. Następnie rozochocona ruszyłam trasą dla bardziej wprawionych. Był to ponad 2 kilometrowy zjazd o różnicy wzniesień 311 m. To już było coś. Sama przyjemność. Zmęczona ale usatysfakcjonowana wybrałam się na imprezę na świeżym powietrzu. Było ognisko, pieczone nad ogniem kiełbaski i grzane wino. Następnego dnia odkryłam następną nartostradę , tym razem Liczyrzepę i wieczór spędziłam równie mile. W Karpaczu poczułam prawdziwy narciarski klimat. Jeszcze tam wrócę. Na pewno.
Warto zobaczyć:


Urlop w Rewalu