Andrzejki - Super imprezy u kuzynka

Na Andrzejki jadę do kuzyna - Andrzeja, bo zawsze organizuje wtedy imieniny. Bardzo, ale to bardzo lubię te imprezy, są szalone i trwają zawsze przez cała noc. Na tych Andrzejkach jest kilka obowiązkowych punktów, po pierwsze: rozpakowywanie prezentów - to tylko drobiazgi ale zasadą jest, że mają być zabawne. W tym roku na przykład kupiłam kuzynkowi fartuszek kuchenny - ale było śmiechu! Poza tym zawsze organizowana jest jakaś grupowa zabawa - raz nawet bawiliśmy się w chowanego. Te Andrzejki to zawsze przeżycie z innej planety. Rano, kiedy większość gości jeszcze śpi, mam zwyczaj pomagać w sprzątaniu, w końcu jestem członkiem rodziny i czuję się zobowiązana wspomóc Andrzeja w pracy. To też dobry moment na śmiech i zabawę, wspominamy przebieg całego wieczoru i mamy ubaw. Na tych Andrzejkach spotkałam kolegę, którego pamiętam jeszcze z przedszkola, a który teraz jest kolegą mojego kuzyna z jednego roku studiów. Jak zwykle to była świetna impreza.


Urlop w Rewalu