Hotel - Hotel - pogorszenie standardów

Nad morzem najlepiej wypoczywam wiosną. Czekam zawsze, aż ta pierwsza zieleń zrobi się soczysta i dokonuję rezerwacji. Hotel Żaglowiec spodobał mi się ostatnim razem, kiedy byłem w Międzyzdrojach, więc i tym razem postanowiliśmy z żoną pojechać właśnie tam. Nie wiem czym to mogłoby być spowodowane, ale poziom oferowanych przez nich usług zszedł po prostu na psy. To przecież tylko jeden sezon i ten sam właściciel, a nawet nie zmieniła się obsada, więc zachodziliśmy z żoną w głowę, czy to my źle oceniliśmy ten obiekt za pierwszym razem, czy faktycznie tak się tu popsuło. Hotele rządzą się przecież określonymi standardami i jest źle, gdy coś zmienia się na gorsze. Pokoje oczywiście pozostały takie same i obsługa dokładał wszelkich starań, by było przytulnie i czysto. To, co nam się nie spodobało to to, że recepcjoniści i pokojówki chodzą już w swoich prywatnych ubraniach, a nie firmowych uniformach, nie wstawia się już świeżych kwiatów do pokoi, jedzenie jest dużo gorsze, niż rok temu i nie ma tu żadnych imprez kulturalnych. następnym razem będziemy pomieszkiwać już w innych hotelach.


Urlop w Rewalu