Szklarska Poręba - Małżeństwo.

Ja i moja Marcelinka lubimy spacery po naszej ukochanej Szklarskiej Porębie. Pierwszy raz przyjechaliśmy tutaj około 6-7 lat temu. Do Szklarskiej Poręby właśnie pojechałem z oświadczynami. Teraz nie wiem, czy dobrze się stało, ale nie mam już teraz porównania. Stało się tak, jak się pewnie miało się stać. Kłócimy się codziennie, a walizki co tydzień wędrowały za drzwiami. Trochę jednak się zmieniliśmy, bo już nikomu nie chce się pakować nie swoich walizek.
Szklarska Poręba jest w pewnym sensie naszym wybawieniem. Co dwa, trzy tygodnie przyjeżdżamy na weekend. Teraz nam bardzo zależy na tych wyjazdach. Hasło Szklarska Poręba ratuje nasze małżeństwo. Ona robi co chce i z kim chce, a ja robię to samo. To jest super.
Warto zobaczyć: